***

" ... I bardzo lubie sluchac noca gwiazd. To tak jak piecset milionow dzwoneczkow... "

sobota, 6 lutego 2010

hmmm...
wierzyc mi sie nie chce,,, dwa miesiace ciszy u mnie :(

niestety, fajnie nie jest... jakies te male w brzuchu uparte i jeszcze chyba nie wie, ze mame ma dobra, ba, najlepsza - a tak jej chce ciagle sprawiac problemy :( znow czuje sie gorzej... niby pomalu wrocilam do normalnosci, a od jakiegos czasu znow tylko lezenie i lezenie, bo inaczej mecze sie okropnie, najmniejszym "wysilkiem" :( a jak tu mowic o odpoczynku z 2,5 latka zwariowana w domu?...

a poniewaz plany byly rozne, robotkowe rzecz jasna, bo i swiateczne i poswiateczne, a nic z nich nie wyszlo, nie mam nic do pokazania na blogu...
no, dobra, pokaze moja mala psotnice, ktora tak jak mama czeka na wiosne, lato i rodzenstwo :)

wtorek, 8 grudnia 2009

slodkie losowanie :)

witam po przerwie i dziekuje za wyrozumialosc i cierpliwosc w oczekiwaniu na losowanie anielskiej torebeczki :) raz jeszcze przepraszam, ze tak dlugo nie bylam w stanie przeprowadzic losowania... ale raz, ze lezenie, dwa - brak drukarki, a zainteresowanie candy bylo tak wielkie , ze dopiero dzis to sobie uswiadomilam - recznie wypisujac ponad 130 karteczek :)

a oto przebieg losowania, z pelna dokumentacja fotograficzna :)



mama zlozyla podpisane karteczki i wlozyla do wazonu...
zosia grzecznie sprobowala tam zamieszac... (w towarzystwie dwoch kotow :)



najwyrazniej stwierdzila, ze losowanie mozna przeprowadzic ciekawiej...
i w ulamku sekundy wszystkie karteczki znalazly sie na dywanie... :)




po czym postanowila jeszcze troszke je rozsypac wokol...


i... chwycila... kilka karteczek pieknie przekazujac je na rece mamy :)



w efekcie powyzszych zdazen zostalo przeprowadzone dodatkowe losowanie i glowna zwyciezczynia zostala....

..... :) Karola :)

a tu blog karoli: http://karola-handmade.blogspot.com/

ale ze wzgledu, iz:
-tak przesunelo sie to losowanie, a bylyscie cierpliwe...
-moja zosia uchwycila kilka karteczek...
-byly mikolajki, a swieta tuz tuz...
-i w ogole, ze lubie sprawiac niespodzianki... :)

poprosze rowniez inne 'artystyczne dusze' o adresy a podesle jakies male niespodzianki :)

czekam wiec na odzew na mejla: jolart@gmail.com :)

kasiekw
krzysia
END - M.D.N.S.
Ipsa

i jescze dwa drobiazgi za pierwszy i ostatni komentarz :)

Ludkasz - przesylka juz poszla ;)
Kasia :)

Pozdrawiam serdecznie gratuluje szczesciarom :)
jolasek.

niedziela, 29 listopada 2009

dwa slowka...

chcialabym podziekowac wszystkim za udzial w mojej zabawie, nie spodziewalam sie az takiego zainteresowania candy :)
z utesknieniem czekam na czas, gdy wroce do normalnego zycia :(
bede mogla pozagladac na wasze blogi, nacieszyc oczy waszymi pracami... ech... czekam...

poki co, mielismy tez gosci na weekend /mama, siostra, siostrzeniec.../ a ja jak wiecie lezaca /i placzaca :( / przyszla mama... wiec jestem bez sil, nawet na losowanie :(

ale obiecuje... w tygodniu zrobie losy i zoska wyloni szczesliwca...

prosze wiec o zrozumienie i cierpliwosc :)

usciski,
ze smutkiem wracam do lozka :( to prawdziwa kara :(

piątek, 13 listopada 2009

ze smutkiem....

musze napisac, ze mam zalecenie lekarza - lezec lezec i tylko lezec... oszczedzac sie na ile mozna... nie wiem jak dlugo, ale poki co MUSZE :(
nawet nie zdazylam pokazac kolejnej karteczki, nie wiem czy uda mi sie jeszcze do swiat zrobic, wyslac :(

chcialam tylko dac znac zycia, ze nawet jak mnie nie bedzie na blogu przez najblizszy czas, to na pewno wroce... chocby z wynikami z candy ;)

a potem mam nadzieje ze nadrobie wszelkie zaleglosci, i kartkowe i prezentowe i zasypie zdjeciami...

sciskam serdecznie, choc smutno...

niedziela, 8 listopada 2009

swieta swieta...

u mnie skromnie dzis, bo dopiero pierwsza swiateczna kartka powstala... ale pokazuje.
a ze mi smutno, nic wiecej nie napisze... :(




wtorek, 3 listopada 2009

a dzis sie pochwale :)


zobaczcie jaka super niespodzianke 'przywialo' do mnie od znajomych z anglii :) oj az mi sie sama buzia smiala... :)

i gazetki sliczne i stempelki nowe (a jestem chyba maniaczka stempli wszelakich ;)
i jeszcze te dodatki swiateczne, ech...

takie niby nic, a potrafi niezle umilic dzien - szczegolnie mrozny i wietrzny :)

dziekuje, dziekuje :))))

poniedziałek, 2 listopada 2009

zapraszam na candy :)

mialy byc sobotnie slodkosci ze wzgledu na szczegolny dla mnie dzien ;) ale nie udalo sie - wiec dzisiaj...
blog "swiezy", wiec mam nadzieje ze poznam nowe ciekawe osoby :)

torba pelna "przydasiow" - czesc rzeczy nowych, pochodzi z likwidacji mojego sklepiku (www.jolart.pl - zapraszam na wyprzedaz po likwidacji), dolozylam cos z moich skarbow :)

zapraszam do zabawy :)


w torbie schowaly sie:

- tasmy rayher /fioletowe/
- 2 opakowania cwiekow rayher (raczki, stopki -niebieskie i rozowe)
- 2 opakowania nitow rayher (duze kwiatki i serca)
- srebrne gwiazdki rayher (z otworami, mozna nawlekac)
- narozniki transparentne do zdjec, rayher - 250szt
- nozyczki ozdobne rayher
- 3 arkusze stickersow azurowych
- dziurkacz 3d - golabek

i troszke moich skarbow :)

- papiery 15x15 (urodzinowe i kwiaty)
- filcowe ozdoby swiateczne
- 2szt tagow metalowych z sercem
- mix ozdob (aniolki, sniezynki, kwiatki, kokardki, koraliki...)
- 4szt kartonikow na kartki z okienkami
- rozne tasmy i wstazki :)








zasady jak zawsze - prosze o pozostawienie komentarza pod postem i zamieszczenie informacji o candy na swoim blogu :)

w niedziele, 29 listopada moja zosia (mam nadzieje) wylosuje zwyciezce :)

z pozdrowieniami w ten mrozny, wietrzny dzien,
jolasek :)